Dobrych i Spokojnych Świąt

Kilka lat temu bardzo mnie zainteresowały malarskie motywy Mari z Dzieciątkiem, które w większości przedstawiają bardzo smutna matkę z bardzo smutnym dzieckiem. Oczywiście łatwo wytłumaczyć powody, np. ze obraz zawiera w sobie nieodwracalną przyszłość. A jednak istnieją obrazy, które emanują matczyną miłością, jeden z tych nielicznych namalowany jest przez KOBIETĘ – Elisabette Sirani – w 1663 roku.

Dobrych i Spokojnych Świąt kochana rodzinko!

2.2.2.x-collection-detail-sirani_virgin_and_child

Annonser

Płynny śnieg na Wigilie

Białe zimy nas rozpuściły. Bajeczny północny krajobraz grudniowy zmienił szaty na sezon marzec/kwiecień i jeżeli za dwa miesiące pojawi się lato, to nawet mi to odpowiada. Ale jeżeli od teraz zaczęła się 5-cio miesięczna jesień, to robi się ponuro na duchu i trzeba będzie zmienić sposób postrzegania  pogody.

za oknem

za oknem

jul i regn

Annonser

Pociąg się zatrzymał

Pociąg się zatrzymał, ale jaka to stacja? Patrzę przez okno, wszyscy wysiadają, no to ja tez. Idę za stadem, najpierw do sklepu, potem do kuchni. To co przynieśliśmy za sklepu przetwarzamy na symbole. Symbolicznie zjemy symbole i podpiszemy nowy kontrakt z tradycją.

Ratunek w muzyce!

Mielenie migdałów na ciasto "Mocca drømm" (Mocca marzenie). Mozę się uda? Przepis od pani z kopi senter, wiec jest jakaś gwarancja, ze uda mi się skopiować.

Mielenie migdałów na ciasto “Mocca drømm” (Mocca marzenie). Mozę się uda? Przepis od pani z kopi senter, wiec jest jakaś gwarancja, ze uda mi się skopiować.

U nas zewnętrzny świat wygląda jak jesień, a rośliny zachowują się jak wiosna - wypuszczają nowe liście! Jest koniec grudnia!?

U nas zewnętrzny świat wygląda jak jesień, a rośliny zachowują się jak wiosna – wypuszczają nowe liście! Jest koniec grudnia!?

 

Stop this train! (zatrzymać ten pociąg!)

“Potem odpoczniesz” – pisał Stachura. Jest w tym nadzieja, i beznadzieja iluzji, ze słowa mogą coś obiecać. A jednak tylko słowa dają nadzieje, bo materia jest tylko tu i teraz, nigdy nie wyprzedza teraźniejszości.

Maraton dobiega końca, jubileusz zaliczony,  teatr odteatrowany, oceny prawie wystawione, planowanie prawie zaplanowane, spotkania spotkane i jeszcze to, i jeszcze tamto. Konflikty zapakowane w zloty papier pod choinka, zaciśnięte srebrną wstążką do utraty tchu. Poduszą się w prezencie na nowy rok.

Stare Święta stoją pod drzwiami już od listopada, a my wpuścimy je dopiero 24-go, zgodnie z przepisami, bo nie ma czasu, by zaprosić na pogawędkę..albo milczenie.

Pływam na powierzchni, jakieś kolo ratunkowe trzyma mnie i nie pozwala zejść w głębiny Abyssu, tam gdzie można czuć, ze się nie umarło, bo się czuje, bo tworzy…bo ciągle dziwi ten status quo rzeczywistości. I nie pomogą moje krzyki, ze jestem rybą i muszę zejść na dno.

Polecam Avas Avidan:

http://www.youtube.com/watch?v=9Verd71OOjA

http://www.youtube.com/watch?v=gnhJ4Ceor_M

Stół nakryty przez wykładowców czeka na studentów. Lunch Świąteczny. I myśli niewidzialne zawirują czarna chmura, a potem trochę śpiewu, słodkości i plastry nałożone na rany. IMG_0177.JPG (2)