W maju jak w lipcu – wiadomości z ogrodu (raju)

Jest bardzo piękna pogoda i gorąco. Nareszcie nasz dom powiększył się o “pomieszczenie ogrodowe”. Popołudnia spędzamy pod parasolem. Rośliny powracają na powierzchnię z głębin ziemi – to zawsze cieszy. Czasami pojawia się nowe pokolenie to tu, to tam, takie samosiejki, czy jak to się nazywa. Robią trochę chaosu, ale niech sobie rosną tam gdzie im  wygodnie, albo tam gdzie los je rzucił.

A jutro 17. maja – święto narodowe.

Witam serdecznie 🙂

Jest gorąco jak w lipcu i bez parasola mamy tu piekarnik

W jabłoniach bzyczy – jest nadzieja, owady nie wyginęły, będą jabłka.

Gigantyczne konwalie powoli się wznoszą

Będą jabłka 🙂

Gdy miałam grypę i zakotwiczyło mnie w domu, to pewnego dnia przed drzwiami znaleźliśmy doniczkę z wiszącymi truskawkami. Musze przyznać, ze mam super koleżanki w pracy! Jedna z nich zrobiła mi niespodziankę. No i truskawki w drodze.

Nie tylko rośliny i owady powróciły, ale również koty. Na dobre i na złe…

A tego to nazywamy Mop bo wygląda jakby służył do mycia podłogi.

Mop

Ta syberyjska jagoda to raj dla trzmieli!

Mój Ginko Biloba wypuszcza nowe liście. Kolejny rok z patyczka zamieni się w drzewko.

2 thoughts on “W maju jak w lipcu – wiadomości z ogrodu (raju)

  1. Mop ma bardzo zawadiackie spojrzenie. Nie wiedziałam, że istnieją gigantyczne konwalie. Cieszę się, że tulipany zakwitły, mimo zagrożeń. Ginko wykopujesz na zimę i przenosisz w cieplejsze miejsce? Na maila prześlę ciekawostkę o ginko.

    • Ja nazywam je gigantyczne bo dochodzą do wys. 70 cm. Nigdy się z takimi w PL nie spotkałam. Dostałam je od koleżanki z pracy, która redukowała kwiaty w ogrodzie, aby zrobić taras.
      Ginko, od posiania był w domu przez pierwsze 2-3 lat, a potem niech się dzieje, wóz albo przewóz, na jedno babka wróżyła…. Każdej wiosny, od 2012 myślę, ze nie przeżył. Ale on jest przecież “roślinnym dinozaurem” i przetrwanie ma w genach. 🙂 Rosnie bardzo powoli.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *