Balsam pisania – ucieczka – iluzja zrozumienia

Czasami chciałoby się zejść do pustej studni Haruki Murakami.

Od ok. 3 tygodni pracuje nad tekstami po angielsku do moich nowych “profesjonalnych” stron w internecie. Pisanie jest ucieczką. Pisanie potrafi być odurzające – piszesz i kreci się w głowie, bo wchłaniasz iluzje, ze coś zrozumiałeś, ze nareszcie zatrzymałeś świat w jakiś własnych definicjach. A następnego dnia jak po przepiciu, dziwisz się skąd to się wzięło i gdzie podział się ten świat z wczoraj?

Tu są stare strony. Niestety nowe, będą tylko po angielsku.

A tu jest grupa London Gramar: Nie mogę odczepić ucha od ich płyt w Spotyfy.  http://www.youtube.com/watch?v=v-cmmT3YoF0

http://www.youtube.com/watch?v=pkeDBwsIaZw&list=RDv-cmmT3YoF0

http://www.youtube.com/watch?v=nMEHJPuggHQ&list=RDv-cmmT3YoF0

Odkąd abonuje på Spotyfy, muzyka jest ze mną wszędzie. Mam wrażenie, ze otworzył się przede mną magiczny sezam, wszechświat muzyki, do którego jakieś sztuczne siły mnie nie dopuszczały. To jeden z najlepszych zakupów jaki zrobiłam!

 

W atelier

Od dawna chodziła za mną idea miniatur z porcelany, to znaczy własnoręcznego robienia. Będąc w Londynie, w Natural History Museum zafascynowały mnie miniaturki chińskie i japońskie, często zrobione z kości. Upewniło mnie to tylko, ze jeśli nie spróbuje teraz, to przeminie z wiatrem.

Wczoraj dostałam, od znajomej, trochę dobrej gliny i dziś spędziłam dzień na pojedynku, a właściwie na dialogu z glina. Niestety, moje jakościowe oczekiwania
w stosunku do gliny się nie spełniły. Glina to nie porcelana. W wydobyciu malutkich detali przeszkadzały mi ziarenka piasku. Tak czy inaczej, myślę ze sobie radze technicznie i już mnie ręce swędzą, a z porcelaną będzie przecież łatwiej tworzyć miniatury. Jutro spróbuje wypalić. (he! he! dowiedziałam się, ze czeka mnie kilka dni suszenia.

Japońskie miniaturki z Natural History Museum.

Obdukcja rzutnika video

Zaciekawilo mnie jaka optyke ma rzutnik video. Zapytalam kolegow z IT czy maja jakis zepsuty i okazalo sie, ze jest nawet kilka. Zdjjecia pokazuja kolejne fazy demontowania. Najciekawsze jest to, ze optyka nie jest umieszczona przed lampa, tak jak w rzutniku do slydow. Szkla powiekszajace sa umieszczone jakby w tunelu, ktory zakreca.

Posted using Tinydesk blog system app

Makrofoto i takie sobie refleksje

Powrót do makrofotografii. Cale dni na stojąco, ale jaka frajda. Gdyby tak mieć sponsorów i moc robić to co się lubi. Martwe owady i suche chwasty to moje motywy.

Takie sobie refleksje na tematy zbyt poważne:

Trudno uwierzyć, ze wszyscy jesteśmy w trybach czasu tej wielkiej maszynerii życia.Tej nienasyconej energii, którą przy życiu trzyma śmierć. Jest w mitologii greckiej taki chłopiec z czarnymi skrzydłami – Thanatos. “zlatuje na czarnych skrzydłach, wchodzi niepostrzeżony do pokoju i złotym nożem odcina konającemu pukiel włosów. W ten sposób, niby kapłan umarłych, poświęca człowieka na ofiarę bóstwom podziemnym i na zawsze odrywa od ziemi”. Taki obraz jest w stanie pogodzić nas z losem, ale jakieś kostuchy i kosy? – kto to wymyślił?

thanatos8

Książka

Uparłam się, aby zrobić książkę artystyczna do wystawy. Nadzieja, ze zrobi to introligator wyparowała, wiec zakasuje rękawy i wykorzystuje fragmenty wiedzy z przed 10 lat, oraz YouTube. M zbudował mi ramę do ręcznego zszywania książek z wzoru włoskiego, czyli można ufać patentom. Działa idealnie. Jutro montowanie wystawy.

J zaczyna intensywne próby w teatrze, a w przyszły weekend praca z projekcja do scenografii.

IMG_0039.JPG (2)IMG_0041.JPG (2)Sklejanie okładki, pod ciśnieniem. To nie są dino-jaja lecz kamienie z rzeki – przydają się jako ciężarki.

 

Pushwanger

Gallery

This gallery contains 8 photos.

Wczoraj było otwarcie wystawy Pushwangera, norweskiego artysty, który jeszcze 8 lat temu był bezdomnym, a teraz świat bije się o jego wystawy. W tym samym czasie zostało otwarte muzeum dotyczące rozwoju przemysłu w mieście i kolekcji sztuki zebranej przez Hydro. … Continue reading

Nagroda za instalację :o)

No i po otwarciu. Olbrzymie zaskoczenie, bo dostałam nagrodę za instalację. Jest to nagroda przeznaczona na podroż. Trudno mi uwierzyć, bo jest to jedyna nagroda przyznawana na tej co 1,5 rocznej wystawie.

LK7A0453Maraton trwa, następna wystawa w listopadzie, na mojej uczelni.

Instalacja zmontowana

Instalacja zmontowana. W sobotę o 14.00 wernisaż.

IMG_2486

IMG_2488

Wypełnione przez tatę kartki z angielskimi ćwiczeniami powróciły do kontekstu sztuki. (zawieszone w oknach).

Bilde1

Videoinstalacja: Points of No Displacement
W instalacji, którą tutejsze Ministerstwo Kultury kopiło w 2006 roku, arkusze zapełnione przez tatę ćwiczeniami były bardzo znaczącym elementem. Tato zapisał kilka tysięcy kartek.

 

Za tydzień wernisaż

Cały dzień w atelier. 31. sierpnia wernisaż. Pracuje nad instalacją. W galerii mam do dyspozycji jedno pomieszczenie z 7 oknami, to komplikuje sytuacje. Jedna wolna ściana. Najważniejsze to spokój i pamiętanie, ze są ważniejsze sprawy niż wystawy. 🙂

Poziom wody w jeziorze opuszczony, wiec widać sekrety dna. Trochę mnie ten widok przeraził, ale w lewym dolnym rogu pływa ławica malutkich ryb, wiec chyba nie jest tak źle jak wygląda? Rury prawdopodobnie nie są w użyciu, ale są dowodem ludzkiej krótkowzroczności.

IMG_2423

Wystawa w Kunsthall – montowanie

Pojechaliśmy dzisiaj do Kunsthall, aby zakomponować instalacje. Pomieszczenie jest bardzo trudne, wiele drzwi i okien. Chodziliśmy w ta i z powrotem jak w transie (dwoje ludzi z szafa), aby znaleźć odpowiednie miejsce dla telewizora.

Stwierdziłam, ze potrzebne są jeszcze dwie fotografie, wiec wieszanie musimy odłożyć na inny dzień.

IMG_2355

Jedna z fotografii, które muszę oprawić

 

Galeria w Skien

Wystawa w Telemarksgalleri zdemontowana i częściowo zawieziona do Spriten Kunsthal.

Okolica Spriten Kunsthal. Tuz przed tym dużym czerwonym budynkiem po lewej stronie leży galeria.

Na trawniku gęsi kanadyjskie i kaczki.

Ptak

Wczoraj znaleźliśmy pod oknem. Prawdopodobnie zderzył się ze ścianą, albo z anteną.

IMG_2208

Prawdopodobnie zderzył się rano, bo przy tej ilości kotów w okolicy, takie kąski nie leżą długo w spokoju. Tutejsze “koteczki” to plaga dla ogrodu. Sikają i zakopują na każdym wolnym obszarze. Ciągle musimy barykadować posiane grządki. Nareszcie przestały wylegiwać się na poduszkach, na werandzie. Robiły to przy naszej nieobecności, zostawiając zapach swoich “perfum” i kołtuny sierści.

IMG_2209